Guides
Co rejestrujemy, a czego nie

Krótka wersja: żadnych linków do wideo, żadnych adresów IP, żadnych plików. Wklejany link jest zapisywany jako jednokierunkowy hash i nigdy jako tekst. Identyfikator odwiedzającego to hash adresu i przeglądarki, który zmienia się, gdy zmieni się którekolwiek z nich. Pobrane pliki są strumieniowane i nigdy nie są zapisywane na naszym dysku. Poniżej każde pole, które faktycznie rejestrujemy, i dlaczego istnieje.
Każde pole, które zapisujemy, w całości
| Pole | Przykład | Dlaczego istnieje |
|---|---|---|
| Znacznik czasu | 2026-08-01T14:22Z | Porządkowanie zdarzeń |
| Typ zdarzenia | download_ok, extract_failed | Co się stało |
| Hash linku | a3f2f9605acb5fe3 | Odróżnienie jednego uszkodzonego wideo od wielu |
| Platforma | youtube, tiktok | Jakie strony przynoszą ludzie |
| Jakość | 720 | Co jest wybierane |
| Hash odwiedzającego | 7c41be09ad2f | Darmowy limit; wynik pierwszej próby |
| Język | en, es | Które tłumaczenia mają znaczenie |
| Krótki szczegół | merge_timeout | Diagnozowanie błędów |
To pełna lista. Bez konta, bez e-maila przy darmowym korzystaniu, bez adresu, bez odcisku urządzenia i bez czytelnego linku.

Dlaczego link to hash, a nie tekst
Adres, który wklejasz, to najbardziej wrażliwa rzecz, jaką przekazujesz jakiemukolwiek narzędziu do pobierania. Mówi, co oglądasz, a w dłuższej perspektywie mówi znacznie więcej.
Przepuszczamy go przez SHA-256 i zachowujemy pierwsze szesnaście znaków. To operacja jednokierunkowa: ten sam link zawsze daje ten sam hash, a nikt nie może cofnąć się od hasha do linku. Ani my, ani ktokolwiek, kto zdobędzie plik.
Hash pozostaje przydatny do jedynej rzeczy, którą musi zrobić. Jeśli czterdzieści awarii ma ten sam hash, jedno wideo jest uszkodzone. Jeśli czterdzieści awarii ma czterdzieści różnych hashy, coś jest nie tak w serwisie. To cały cel, i działa bez oryginalnego tekstu.
Przechowywanie linków jawnym tekstem byłoby prostsze i odpowiadałoby na więcej pytań. Stworzyłoby też plik, który od chwili istnienia jest zobowiązaniem — a żadna obietnica ostrożnego obchodzenia się z nim nie jest tak dobra, jak jego brak.
Dlaczego identyfikator odwiedzającego to nie tożsamość
Jakiś identyfikator jest nieunikniony, jeśli darmowy poziom ma dzienny limit. Bez niego limit nie jest limitem.
Nasz to hash adresu sieciowego i ciągu przeglądarki, szesnaście znaków. Surowy adres nigdy nigdzie nie jest zapisywany. Zmień sieć, a stajesz się innym odwiedzającym; zaktualizuj przeglądarkę, a dzieje się to samo. Jest celowo słaby jako identyfikator i wystarczająco silny do dziennego licznika.
Odpowiada na jedno pytanie produktowe, na które nic innego nie odpowie: co stało się przy czyjejś pierwszej próbie. To ma większe znaczenie, niż się wydaje — serwis może wyglądać zdrowo w zestawieniu zbiorczym, a jednocześnie zawodzić większość nowych użytkowników przy pierwszej próbie, i bez sposobu grupowania czyichś prób ten wzorzec pozostaje niewidoczny.
Czego nie może zrobić: śledzić cię między sieciami, łączyć sesji w czasie ani łączyć się z czymkolwiek, co robisz gdzie indziej. Nie ma do tego ciasteczka, ani żadnego zewnętrznego trackera.
Pliki: strumieniowane, nigdy nie przechowywane
Samo wideo to największe pytanie o prywatność i ma najprostszą odpowiedź.
Dla jakości, które składamy, plik istnieje krótko w folderze tymczasowym podczas budowania, jest do ciebie wysyłany i usuwany. Dla wszystkiego innego dane przechodzą w fragmentach po 64 KB i nigdy nie są zapisywane na dysku.
Nic się nie kumuluje. Nie ma biblioteki pobranych wideo, żadnego cache indeksowanego popularnymi linkami, ani żadnej kopii zachowywanej dla wydajności. Gdybyśmy jutro zapytali cię, co pobrałeś dzisiaj, nie moglibyśmy ci powiedzieć, i to jest z założenia, nie z polityki.
Cache'owanie byłoby oczywistą optymalizacją i tego nie robimy. Popularne wideo pobierane sto razy jest pobierane sto razy, co kosztuje nas pasmo za każdym razem. Alternatywą jest magazyn plików indeksowany tym, o co ludzie prosili — czyli biblioteka żądań pod inną nazwą, która pozostawałaby na dysku tak długo, jak byłaby użyteczna.
To samo rozumowanie wyklucza funkcję historii pobrań, o którą ludzie czasem pytają. Pokazanie ci, co zapisałeś w zeszłym tygodniu, wymaga prowadzenia rejestru tego, co zapisałeś w zeszłym tygodniu, powiązanego z czymś, co cię identyfikuje. To naprawdę użyteczna funkcja i jest niezgodna z resztą tej strony, więc nie istnieje.
Co dodają płatne konta, i tylko płatne konta
Płacenie wymaga więcej i warto precyzyjnie określić tę granicę.
- Adres e-mail. Do wysłania klucza licencji i przypomnień o wygaśnięciu. Darmowe korzystanie nigdy o niego nie prosi.
- Hash hasła. Przechowywany przez scrypt — samo hasło nigdy nie jest zapisywane.
- Rekord licencji. Plan, daty, czy jest aktywna.
- Referencja płatności. Od dostawcy płatności, aby płatność mogła zostać dopasowana do licencji.
Czego płatne konto nadal nie dodaje, to jakiegokolwiek powiązania z tym, co pobrałeś. System licencji i rejestr zdarzeń celowo nie mają wspólnego identyfikatora — wiedza, że licencja jest aktywna, i wiedza, co ktoś zapisał, to dwa różne pytania, a my możemy odpowiedzieć tylko na pierwsze.
Co moglibyśmy zbierać i czego nie zbieramy z wyboru
Ciekawą częścią każdej postawy dotyczącej prywatności nie jest to, czego brakuje, bo nigdy nie było potrzebne — to, co było dostępne, użyteczne, i zostało zostawione.
Referrer. Przeglądarki mówią stronie, z jakiej strony przyszedłeś, i jest to naprawdę cenne dla zrozumienia, skąd przychodzą odwiedzający. W narzędziu do pobierania jest to czasem także sama strona wideo, co wróciłoby do rejestru dokładnie to, co haszowanie linku usuwa.
Trwałe ciasteczko. Stabilny identyfikator utrudniłby resetowanie darmowego limitu i pozwoliłby nam śledzić osobę między sesjami. Limit działa akceptowalnie z hashem, który zmienia się wraz z siecią, a koszt silniejszej wersji to prawdziwa tożsamość tam, gdzie żadna nie istniała.
Analityka zewnętrzna. Jedna linijka skryptu odpowiedziałaby na znacznie więcej pytań produktowych niż nasze własne rejestry. Przekazałaby też każde wyświetlenie strony firmie z własnymi interesami, na stronie, gdzie wyświetlenie strony jest wrażliwą częścią.
Fingerprinting urządzenia. Rozmiar ekranu, czcionki, strefa czasowa i sprzęt łączą się w identyfikator, który przetrwa zmiany sieci i tryby prywatne. Jest skuteczny, niewidoczny dla mierzonej osoby, i jest dokładnie techniką, której ktoś używający narzędzia przeglądarkowego zamiast aplikacji stara się unikać.
Każda z tych rzeczy ułatwiłaby prowadzenie produktu. Żadna nie sprawiłaby, że pojedyncze pobranie działałoby lepiej, a to jest test, który zastosowaliśmy.
Jak oceniać deklaracje prywatności dowolnego narzędzia do pobierania
Przydatne niezależnie od używanego narzędzia, bo takie twierdzenie łatwo złożyć, a rzadko się je sprawdza.
- Czy wymaga konta do podstawowego użytku? Jeśli tak, wszystko, co robisz, jest z założenia powiązane z tożsamością.
- Ile trackerów ładuje się na stronie? Otwórz widok sieci w przeglądarce. Analityka zewnętrzna i skrypty reklamowe widzą stronę, na której jesteś, niezależnie od tego, co mówi własna polityka strony.
- Czy polityka prywatności wymienia konkretne pola? ‘Szanujemy twoją prywatność’ to nie jest deklaracja o danych. Lista tego, co jest przechowywane, jest.
- Czy wyjaśnia okres przechowywania? ‘Tak długo, jak to konieczne’ oznacza bezterminowo.
- Czy to aplikacja, czy rozszerzenie? Oba mają uprawnienia znacznie wykraczające poza zadanie — więcej o tym kompromisie.
Punkt drugi wychwytuje więcej niż reszta razem wzięta. Strona z ciepłą polityką prywatności i dziewięcioma trackerami reklamowymi odpowiedziała na pytanie w sposób, w jaki nie robi tego tekst.
Rejestr, który wyłączyliśmy, i ten, który musieliśmy dodać
Dwie zmiany wprowadzone 1 sierpnia 2026 roku wyjaśniają naszą postawę lepiej niż jakakolwiek deklaracja polityki, bo obie nas coś kosztowały.
Pierwszą było wyłączenie standardowego logu dostępu serwera WWW. Zapisuje on jedną linię na żądanie, zawierającą pełne żądanie — a w tym serwisie linia żądania niesie adres wideo jako parametr. Każdy link, który ktoś przesłał, był zapisywany w pliku w czytelnej formie, przez domyślne ustawienie, którego nikt nie wybrał. Nie było używane do niczego i przeczyło temu, co mówiliśmy o linkach. Więc jest wyłączony, a nasz własny log dostępu zapisuje ścieżkę bez ciągu zapytania.
To realna strata. Standardowe logi dostępu to sposób na debugowanie serwisu webowego, i działanie bez nich jest trudniejsze. Wydawało się złym kompromisem trzymać plik z linkami wszystkich dla wygody okazjonalnego debugowania.
Druga zmiana poszła w przeciwnym kierunku. Przez długi czas rejestr zdarzeń zapisywał tylko awarie, co czyniło go bezużytecznym dla pytań, które się liczą: ile osób dociera do ukończonego pobrania, jakie platformy przynoszą, gdzie darmowy poziom je zatrzymuje. Dziesięć awarii nic nie znaczy bez wiedzy, czy było dwadzieścia prób, czy dwa tysiące. Więc sukcesy są teraz rejestrowane również — te same pola, ten sam zaszyfrowany link, żadnych nowych danych osobowych. Więcej rekordów, nie więcej wiedzy o kimkolwiek.
Kształt obu decyzji jest taki sam. Pytanie nigdy nie brzmi, czy rejestrowanie jest dobre, tylko które konkretne pole zasługuje na swoje miejsce. Surowy link nie zyskuje niczego, czego nie zyskuje hash, więc surowy link odchodzi. Zdarzenie sukcesu zyskuje coś, czego żadne zdarzenie awarii nie może dostarczyć, więc zostaje. Zastosowane pole po polu, to rozumowanie tworzy tabelę na początku tego artykułu — i jest to tabela, którą możemy opublikować dokładnie dlatego, że nie ma w niej niczego, o czym wolelibyśmy, żebyś nie wiedział.
Jedno uczciwe ograniczenie. Nasz ruch przechodzi przez sieć dostarczania treści, jak prawie każda strona, a ten dostawca widzi połączenia, aby móc je kierować. Nie kontrolujemy, co przechowuje jakakolwiek sieć pośrednia. Możemy powiedzieć, co do nas dociera i co zapisujemy, a to właśnie dokumentuje ten artykuł.
Najczęstsze pytania
Czy przechowujecie linki, które wklejam?
Nie. Każdy link jest haszowany przez SHA-256 i przechowywany jest tylko hash. Oryginalny tekst nigdy nie jest zapisywany i nie da się go odzyskać z hasha.
Czy rejestrujecie adresy IP?
Nie. Do dziennego darmowego limitu używany jest hash adresu i przeglądarki; surowy adres nigdy nie jest zapisywany w żadnym pliku.
Czy pobrane pliki są przechowywane na waszych serwerach?
Nie. Złożone pliki są usuwane natychmiast po wysłaniu, a wszystko inne jest strumieniowane bez dotykania dysku.
Czy potrzebuję konta?
Nie do darmowego korzystania. Adres e-mail jest wymagany tylko przy płatnej licencji, aby można było wysłać klucz i przypomnienia o wygaśnięciu.
Czy możecie powiedzieć, co pobrałem?
Nie. Widzimy, że pobranie danej platformy i jakości się powiodło, oraz hash, którego nie możemy odwrócić. System licencji nie dzieli żadnego identyfikatora z rejestrem zdarzeń.
Jak ocenić prywatność innego narzędzia do pobierania?
Sprawdź, czy wymaga konta, policz zewnętrzne trackery na stronie i zobacz, czy polityka wymienia konkretne pola zamiast składać ogólne obietnice.
VidKeep działa w Twojej przeglądarce: wklej link, wybierz jakość, zapisz plik. Bez konta, bez aplikacji.
Otwórz VidKeepOstatnia aktualizacja: 2026-09-04. Aktualizujemy nasze poradniki wraz ze zmianami platform.

